Marta Tomaszewska
Zanim zaczęłam tłumaczyć innym, sama musiałam wszystko poukładać.
Rozmaite diety, „idealne schematy” – wprowadzałam przez lata w różnych formach. Miały jeden wspólny mianownik: Kończyły się zmęczeniem, niezadowoleniem, frustracją i morałem, że znowu coś nie działa. Ile razy wypowiedziałaś zdanie „To nie dla mnie, ja po prostu nie dam rady schudnąć”. Ja wypowiedziałam je dziesiątki razy.
Dlatego dziś mówię o jedzeniu inaczej.
Bez ocen. Bez straszenia. Bez presji.
Po prostu ze zrozumieniem, którego Cię nauczę, a to da Ci pełną swobodę. Ten projekt to nie kolejna dieta. To styl życia, który doskonale dopasujesz do swojej codzienności.
Bo zmiana nie zaczyna się od zakazów.
Zaczyna się od świadomości.

Dlaczego post przerywany działa?
Jak każdy inny sposób żywienia, post przerywany nie jest rozwiązaniem dla każdego –
ale stosowany w spokojnej, dopasowanej wersji potrafi wprowadzić porządek tam, gdzie wcześniej był chaos.

Porządek w jedzeniu, nie więcej zakazów
Post przerywany pomaga uporządkować rytm dnia i momenty jedzenia.
Nie przez kontrolowanie każdego kęsa, ale przez jasną ramę, która ogranicza ciągłe podjadanie i chaos decyzyjny.

Mniej walki z głową
Kiedy jedzenie przestaje być dostępne „cały czas”,
znika część napięcia, ciągłego myślenia o posiłkach i poczucia winy.
Dobrze wprowadzony post przerywany upraszcza relację z jedzeniem, zamiast ją komplikować.

Dopasowanie do normalnego życia
Post przerywany nie wymaga idealnych dni ani perfekcyjnych planów.
Można go dopasować do pracy, rodziny i codziennych obowiązków —
bez gotowania „pod dietę” i bez życia pod zegarek.
Zanim zaczęłam post przerywany
To zdjęcie powstało w momencie, w którym czułam się bardzo daleko od „idealnej wersji siebie”.
Nie chodziło tylko o wygląd.
Chodziło o to uczucie ciężkości, ciągłego zmęczenia i słabej mobilności. O brzuch, który często był wzdęty. O dyskomfort po jedzeniu. O myśl, że „znowu coś jest nie tak”. O wyrzuty sumienia, że robię coś źle, że nie widzę efektów ale zupełnie nie wiem dlaczego.
Próbowałam różnych podejść.
Jedne kończyły się frustracją, inne poczuciem winy. Często miałam wrażenie, że muszę wybierać między kontrolą a normalnym życiem.
Najtrudniejsza była świadomość, że aby utrzymać mizerne efekty, widmo diety wisiało nade mną jak dożywocie. Kolejna gotowa rozpiska od dietetyka. Jeden krok w przód, dwa w tył. Wykonywałam plan a powinnam robić coś zupełnie innego… Teraz to wiem i chcę przekazać Tobie. Tamten moment to nie był czas gotowości na rewolucję.
To był moment, w którym potrzebowałam zrozumienia, a nie kolejnych zakazów.
I właśnie od tego miejsca wszystko się zaczęło.
Dziś. Po wprowadzeniu postu przerywanego
To nie jest moment „wow, wszystko idealne”.
To jest moment spokoju.
Czuję się lżej w ciele, ale przede wszystkim lżej w głowie.
Jedzenie przestało być ciągłym tematem.
Nie liczę godzin obsesyjnie.
Nie mam poczucia, że muszę się cały czas kontrolować.
Zniknęło napięcie, które wcześniej towarzyszyło mi niemal cały czas.
Brzuch przestał być wrogiem.
Posiłki przestały być testem silnej woli.
Największa zmiana nie wydarzyła się w lustrze.
Wydarzyła się w relacji z samą sobą.
Post przerywany nie stał się dla mnie kolejną metodą do „ogarnięcia”.
Stał się ramą, która porządkuje dzień i daje przestrzeń – na normalne jedzenie, normalne życie i normalne odczuwanie własnego ciała.
I właśnie takiej wersji chcę uczyć innych aby codzienność nie była pasmem wiecznych wyrzeczeń. Tylko dawała Ci spokój, swobodę i radość.
Dlaczego ta książka, a nie kolejna dieta
Ten e-book nie powstał po to, żeby mówić Ci, co masz jeść.
Powstał po to, żebyś zrozumiał(a), jak jeść dobrze bez ciągłych ograniczeń i aby opowiedzieć Ci jak działa post przerywany i jak może ułatwić Ci codzienność.
Bez presji. Bez skrajności. Bez zaczynania „od poniedziałku”.
Bo zaczyna od podstaw, nie od zakazów
Ten poradnik nie wrzuca Cię od razu w ramy godzin, okien i metod.
Najpierw tłumaczy:
– czym jest post przerywany,
– jak go poprawnie wprowadzić,
jak dopasować go do twojego stylu życia, nawet jeśli pracujesz na zmiany lub masz niestandardowy rytm dnia.
Dzięki niemu wiesz co robisz i dlaczego, zamiast zgadywać.
Bo nie opiera się na teście silnej woli
Nie musisz „wytrzymywać”, walczyć z sobą ani udowadniać czegokolwiek.
W książce pokazuję, jak podejść do postu w sposób, który:
– pielęgnuje relację z jedzeniem i uczy Cię jak ona powinna poprawnie wyglądać,
– zrywa z podjadaniem i napadami głodu,
– kończy z wyrzutami sumienia i systemem wszystko albo nic,
pokazuje, że błędy są ważnym elementem procesu a nie momentem jego przerwania.
To poradnik dla ludzi, nie dla ideałów.
Bo daje strukturę, a nie chaos informacji
Zamiast sprzecznych porad i skrajnych zaleceń dostajesz:
– uporządkowaną wiedzę,
– jasne wyjaśnienia,
– i spokojny plan wprowadzenia oraz stabilizacji, triki i sposoby na zmaksymalizowanie efektów postu, – ćwiczenia i wskazówki, które pomogą Ci naprawić błędy, których prawdopodobnie nie jesteś świadoma.
Początkujących poprowadzi za rękę, bardziej zaawansowanym da świeże wskazówki i podłoże do jeszcze lepszych efektów. Bo post przerywany jest narzędziem, a nie kolejnym problemem czy trudnością.
To nie tylko post przerywany
Jeśli nie masz głowy do gotowania, a wymyślanie co zjeść każdego dnia Cię przytłacza. Stworzyliśmy gotowe diety z myślą o codziennym życiu, a nie o chwilowej motywacji.
Post przerywany to jedno z narzędzi.
Dla wielu osób, bardzo pomocne.
Ale nie jedyne.
Zestaw DailyJoy
Bez skrajności.
Bez liczenia wszystkiego do perfekcji.
Bez poczucia, że „jesteś na diecie”.
Jeśli w tym momencie potrzebujesz:
– więcej struktury w posiłkach,
– jasnych propozycji na każdy dzień,
– lub po prostu spokoju zamiast ciągłych decyzji,
to Daily Joy może być dla Ciebie lepszym i jeszcze łatwiejszym punktem startu.
Dołącz do tysięcy osób, które przestały zaczynać od nowa
Nie dlatego, że znalazły „idealną metodę”.
Tylko dlatego, że w końcu zrozumiały, jak działa post przerywany i jak dopasować go do normalnego życia.
Bez głodówek, bez presji, bez walki ze sobą.
Jeśli czujesz, że chcesz podejść do tego spokojniej i mądrzej, ten krok jest dla Ciebie.
Ten projekt nie wziął się znikąd
To nie jest teoria ani chwilowy trend.
To efekt lat pracy, rozmów, testowania i upraszczania tematu, który dla wielu osób był zbyt skomplikowany i zbyt obciążający.
sprzedanych egzemplarzy
+2K
zadowolonych klientów
+2K
lata doświedczenia
+4
Wydawnictwo
Labla Krzysztof Tomaszewski